Piwna mila

Bieganie z piwem? Tak i wcale nie chodzi o sztafetę, w której rolę pałeczki przejmuje butelka lub puszka piwa. Mowa o pokonaniu dystansu odpowiadającego jednej mili (1609 m) przeplatanego “odpoczynkiem” na wypicie złocistego trunku. Inaczej mówiąc, biegniesz 400 metrów – pijesz piwo. I tak cztery razy. Wydaje się proste? Spróbuj wypić piwo i przebiec chociaż kawałeczek, a przekonasz się, że wymaga to mocnej głowy i … żołądka.
Niektórym pomysł piwnej mili pewnie wydaje się absurdalny – przecież sportowcy nie powinni pić alkoholu. Niekoniecznie. Pamiętajmy, że to nadmiar alkoholu szkodzi. W zawodach piwnej mili startują najróżniejsi zawodnicy. Nie tylko osoby, które na co dzień raczej niewiele z bieganiem mają wspólnego i robią to tylko dlatego, że w nazwie jest “piwo”, ale także zawodowcy.

SZCZEGÓŁY JUŻ WKRÓTCE !!!!!!!!!!!!! WIDZIMY SIĘ NA PLAŻY MIEJSKIEJ !!!!!!